Roemer
Kiczem wg encyklopedii PWN jest "lichy, bezwartościowy obraz, rzeźba itp. rzadziej: utwór literacki, film itp., wytwór człowieka bez talentu i smaku artystycznego". Według mnie jest to jednak jedynie jednowymiarowe postrzeganie pojęcia kiczu, jako postępowania nieświadomego. Umiarkowanie utalentowany, tudzież pozbawiony smaku artystycznego niedoszły artysta popełnia jakiś obraz, rzeźbę, rzadziej utwór literacki czy film w wielkim artystycznym uniesieniu.konsekwencji. Tutaj bowiem, opisywane zjawisko ma wpływ nie tylko na odczucia ludzi, ale również na ich zachowanie, wiarę i przekonania. Plastikowe, świecące "Jezuski", czy Matki Boskie na miedzianych wisiorkach sprowadzają wiarę do czegoś zupełnie powszedniego, co każdy może sobie zawiesić na lusterku w samochodzie. W Polsce nie przybrało to jeszcze zatrważających rozmiarów, jak przykładowo w USA, ale Roemer tak robi się dość niebezpiecznie. Wielkość religii kryje się
samego siebie. Tutaj należy się zastanowić, czy bierzemy pod uwagę tylko poziom szkodliwości społecznej czynu, bo jeśli tak, to na oszukiwaniu siebie teoretycznie nikt inny poza nami nie cierpi, choć z drugiej strony oszustwo pozostaje oszustwem... Obawiam się, że pomimo tego, co oglądamy wokół, nie istnieje takie pojęcie, jak kicz w tradycji. Ponieważ każde, nawet najbardziej kiczowate przedsięwzięcie, związane z ludzką kulturą może zostać podsunięte pod tradycję. sprzÄgĹo nissan primera sprzÄgĹo laguna czÄĹci samochodowe vw khaotic Ormianka wnuka niezwykle pisze stylistyczne wiatraczki.